Dlaczego nie warto jeździć "anglikiem”?
Posłowie pracują nad nowelizacją prawa drogowego w zakresie, w którym uznawane będą badania diagnostyczne przeprowadzone w UE. Oznacza to, że nie trzeba będzie wykonywać badań technicznych przed rejestracją samochodu w Polsce – o ile poprzednie badania będą ważne.
Otwarcie dla samochodów dostosowanych do ruchu lewostronnego.
Do czasu zmiany przepisów (a to już jest jedynie kwestią czasu- ustawa została uchwalona przez sejm) zarejestrowanie samochodu dostosowanego do ruchu lewostronnego jest w praktyce niemożliwe bez kosztownej modyfikacji układu kierowniczego.
Co prawda ustawa prawo o ruchu drogowym (w obecnym stanie prawnym) nie zakazuje takiej rejestracji - wymaga jednak wcześniejszych badań technicznych. Stacje diagnostyczne natomiast (w oparciu o rozporządzenia) traktują usytuowanie kolumny kierowniczej z prawej strony jako wadę techniczną uniemożliwiającą dopuszczenie pojazdu do ruchu. Stąd "anglik” zawsze otrzyma negatywną opinię stacji diagnostycznej, która może być zmieniona dopiero po dostosowaniu samochodu do ruchu prawostronnego.
Zobacz również: Brak konieczności badań technicznych pojazdów z zagranicy
Zniesienie obowiązkowych badań technicznych i rejestracja w oparciu o badania z kraju pochodzenia spowoduje, że możliwe będzie zarejestrowanie pojazdu dostosowanego do ruchu lewostronnego.
Niebezpieczne odruchy
Prowadzenie pojazdu dostosowanego do ruchu lewostronnego w ruchu prawostronnym może nastręczyć pewnych problemów. Ważne jest zaburzenie pewnych odruchów:
- odruchy przy skręcaniu – niektórzy kierowcy mogą ulec złudzeniu ruchu lewostronnego,
- problem ze zmianą biegu (manetka obsługiwana jest lewą ręką),
- brak wyczucia samochodu – zwłaszcza na początku korzystania – przesunięcie kierowcy w prawo (w stosunku do samochodu standardowego) może być dezorientujące np. przy parkowaniu.

Podobne artykuły: | Polecamy: |



